Restauracja IZUMI

W miniony weekend odwiedziłem nowootwartą Restaurację IZUMI w palmiarni. Oto moje spostrzeżenia i refleksje.

Plusy:
Piękny lokal (wnętrze palmiarni robi kolosalne wrażenie, stoliki dystkretnie wkomponowane w zieleń, miło zwłaszcza od strony wejścia - zielen wewnątrz i na zewnątrz wprost otacza stoliki)
Dobre jedzenie (może nie trafiliśmy na potrawy rzucające na kolana, ale ogólnie wszystko trzyma poziom, spory wybór dań, miłym akcentem jest darmowy zestaw sushi dla dzieci do 5 lat)
Miła obsługa (ale to w zasadzie powinno być standardem)
Własny parking (ważne dla przyjezdnych, zwłaszcza obserwując problemy parkingowe np. Białego Domku)

Minusy:
Ceny wyraźnie wyższe niż w innych porównywalnych restauracjach (nie wiem, czy nie będą odstraszać klientów)
Fatalne nagłośnienie i muzyka moim zdaniem psujące nastrój (pogłos ze źle umieszczonych głośników, zły dobór muzyki - zamiast klimatu azjatyckiego jakieś dziwne "kawałki" nie pasujące do restauracji w ogóle)
Niewydajne ogrzewanie (już teraz jest chłodno, jak przyjdą mrozy przy szklanych ścianach może być po prostu zimno).

mimo tego, że sushi

mimo tego, że sushi uwielbiam, a Izumi jest moja ulubioną susharnią i niezwykle ucieszyła mnie informacja jakiś czas temu informacja o lokalizacji w Oranżerii, to przyznac trzeba, że na podwórku po prostu śmierdzi;/ i nie mam tu na myśli śmietników i odpadków, ale zwyczajny gastronomiczny 'smrodek'

zgadzam sie

To prawda, ewidentnie wieje po dziedzincu frytura. A kominy jak z krematorium mialy to wyeliminowac.........

Izumi Sushi od zaplecza

To, czego nie widzą klienci a widzą mieszkańcy i przechodnie
To, czego nie widzą klienci a widzą mieszkańcy i przechodnie

Wstyd.

Minusy ...

1. Śmietniki wystawione poza teren IZUMI (aby nie były na "ich" widoku z restauracji) a postawione na teren drogi przeciwpożarowej BK2 (bo na widoku mieszkańców BK2 to już nie ten sam problem).

A poza tym ustawianie śmietników na drodze p-poż wydaje się że powinno być zabronione

2. Permanentne parkowanie na drogach p-poż przez samochody pracowników i właścicieli IZUMI pomimo znajdujących się na tych drogach znaków zakazu.

3. Pięknie oświetlona wewnątzr Palmiarnia w okresie jesienno zimowym nie jest widoczna z zewnątrz gdyż ze wzgledu na temperaturę rolety są zazwyczaj opuszczone i wygląda ona bardziej jak szklana fabryka okryta płótnem namiotowym :(

WARTO POCZYTAC

Informacja prasowa Ratusza:

Zabytkowa palmiarnia przy ul. Biały Kamień 4 na warszawskim Mokotowie ponownie otwarta. Przeszła gruntowną modernizację, zyskując nowoczesny charakter.

To miejsce magiczne, tajemnicze. Życzę, aby uratowana roślinność, odwdzięczyła się wszystkim zwiedzającym pozytywnym mikroklimatem – powiedział Andrzej Jakubiak, Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy dziękując zarządowi MPRO za trud włożony w ratowanie tego cennego miejsca.

Palmiarnia przeszła gruntowną modernizację, zyskując nowoczesny charakter i nowe przeznaczenie. Właściciel, a zarazem inwestor - Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych Sp. z o.o., przywrócił obiektowi dawną świetność. Zabytkowa palmiarnia pochodząca z 1929r. stanie się znowu miejscem otwartym dla warszawiaków.

chamstwo pracownikow

witam
tez sadze ze bedzie nie zly pasztet z tego sasiedztwa.z otwartych okien slychac caly czas trzaski i hamskie odzywki personelu.do tego na podworki powstala palarnia i ogrodek spotkan obslugi ,ich glupie odywki i dowcipy slychac dosc mocno.
do wpisu wyzej warto dodac
Wyremontować obiekt za 10 milionów (kredyt jak twierdzi ŻW), sprzedać informacyjnie jako inwestycję dla mieszkańców, wynająć restauracji, a później czekać 10 lat na zysk.

Jeszcze jeden argument do sprywatyzowania MPRO.i to argument aby wwspolnota blizej sie przygladala nowym wlascicielom.zwlaszcza ze na pl zbawiciela wcale tak rozowo nie bywalo jak to twierdza nowi najemcy

Zapaszki

Doszedl jeszcze jeden aspekt w kwestii restauracji. Z wystawionych na naszej drodze ppoz koszy na smieci smierdzi rybami. Nic to dziwnego przy restauracji sushi. Na razie jest zimno ale juz widzialam dobijajace sie koty. Nie wyobrazam sobie co bedzie latem. Nie wiem co sie znajduje w tajemniczych "budynkach" obok oranzerii i nie wiem dlaczego MPRO/restauracja nie wpadla na pomysl z zamknieciem kublow na smieci. Czy ktos wie czy Wspolnota zaczela jakis dialog z restauracja?
pozdrawiam

A może sprawą koszy

A może sprawą koszy wystawionych poza wiaty śmietnikowe (bo takimi niewątpliwie jest pawilonik tuż obok) zainteresować Sanepid?
Smród rzeczywiście już teraz jest dotkliwy, lada chwila pojawią się szczury i robactwo.

Wydaje mi się ...

wydaje mi się, że to jest kolejne niedopatrzenie MPRO jako inwestora, który nie przewidział odpowiedniego schowanego pomieszczenia z łatwym dostępem do drogi na śmietniki. A teraz IZUMI jako że nie ma gdzie śmietników umieścić (aby był łatwy dostęp ich do drogi) stawia je na naszej drodze p-poż. Sądzę że IZUMI wraz ze wspólnotą BK2 powinny się zwrócić do MPRO o poprawienie inwestycji o odpowiednie miejsce na chowanie śmietników. Nie zapominajmy że restauracja podpisała wynajem na 10 lat więc MPRO powinno doprowadzić wynajęty obiekt do standardu wymaganego przez restaurację, a to "przeoczenie" jest ewidentnym przykładem że tak nie jest.

Jest naprawdę źle

Śmietnik i szkło wokół niego
Śmietnik i szkło wokół niego

Poza zapachami i wysypującymi się śmieciami na drodze jest już potłuczone szkło, okolica jest też pozalewana jakimiś płynami. Jest naprawdę źle.

Z tego co wiem, ten budynek (przybudówka) miała służyć m.in. za śmietnik. Wygląda na to, że ktoś zapomniał dobudować rampy i teraz nikomu się nie chce tam wstawić pojemnikow.

Śmietniki wkrótce znikną!

Wygląda na to że śmietniki wkrótce znikną!
Właśnie trwa przeróbka murku i chodnika tak, by było możliwe chowanie pojemników do altanki śmietnikowej.

Jedyne wyjście to za każdym

Jedyne wyjście to za każdym razem wzywać Sanepid. Może w ten sposób wymusimy zmiane zwyczajów i przestawienie pojemników do pawilonu smietnika?
Czy zarząd podjął już jakieś kroki w tym celu?

a czy ktoś już chociaż raz wzywał do tego Sanepid?

a czy ktoś już chociaż raz wzywał do tego Sanepid? czy tylko pisze że trzeba?

Bo ja do parkujących samochodów na drodze p-poż wzywałem trzy razy Straż Miejską i raz policję i jak widać poskutkowało bo obecnie nikt tam nie parkuje.

Szanowny Panie Pana

Szanowny Panie Pana zachowanie to typowe tz.pieniactwo,nie prosciej zamiast wchodzic w konflikty zaproponowac spotkanie z wlascicielami restauracji , i normalnie jak czlowiek z czlowiekiem porozmawiac i ustalic zadowalajace zasady dla wszystkich.Chyba proste.

Drogi Panie

to jak Pan nazywa pieniactwo jest zwracaniem uwagi na naruszanie obowiązujących przepisów ruchu drogowego i przestrzeganiem stojących tam znaków zakazu. That's it.

Rozumiem że właściciel był tak zajety że ich po prostu nie dostrzegł i trzeba go było zaprowadzić za rączke i pokazać.

I mogę Panu powiedziec że raz tak uczyniłem, jednak bez większego wówczas skutku ...

Śmietników na drodze p-poż też nie widzi i zapewne nie domyśla się że może komukolwiek to przeszkadzać.

A one też stoją na drodze która ma znak zakazu jakiegokolwiek tarasowania (nie tylko przez parkujące samochody)

To nie pieniactwo

Zgadzam sie z Panem na calej linni Pana wypowiedzi.Niestety nie mam okazji obserwowac rozwoju sytuacji in situ poniewaz bede w Polsce dopiero styczen luty , ale to co Panstwo opisujecie jeszcze bardziej uswiadamia mnie ze (przynajmniej tak ja czuje) zostalem nabity w butelke przez MPRO &spolka.
Ze swojego doswiadczenia wiem ze sasiedztwo restauracji bedzie dla nas wielkim problemem ,predzej czy pozniej (dlatego pisze ze to nie pieniactwo) dojdzie do konfliktow ktore urosna do sprawy sadowej z powodztwa albo Wspolnoty (jezeli sie odwazy a z mojego doswiadczenia jest zbyt blisko MPRO) lub instytucji jak Sanepid.
Dlatego jezeli chcecie sie Panstwo powaznie przygotowac na taka ewentualnosc trzeba stworzyc Izumi pod strone gdzie beda rejestrowane wszelkie nawet NIEDOGODNOSCI ZWIAZANE Z ICH DZIALALNOSCI podawac fakty daty czas i o ile mozliwe ewidencje fotograficzna ( dobre zdjecie samochodow ale jezeli mozliwe z czasem i data z kamery i dodatkowo zblizenie numerow rejestracyjnych).
Badzmy przygotowani bo problemy dopiero nadchodza!!!!

rybi zapach

To co pokazuje zdjecie powyzej to stare dzieje, Smieci a wlasciwie pudla po rybach leza na chodniku. Smrod nie jest juz tylko obok ale na calym dziedzincu.

Udało się

Śmietników na drodze pożarowej już nie ma
Śmietników na drodze pożarowej już nie ma

Brawa dla zarządu za sprawną interwencję, brawa dla MPRO i restauracji za zadziałanie. Został zrobiony dodatkowy podjazd i śmietniki wjechały na dziedziniec restauracji (pewnie zostaną schowane w przybudówce).

Dziękujemy!

zapaszek

ciekawe jak sie uda zalatiwc kwestie zapachow tudziez nadciagajacego robactwa i gryzoni szczegolnie latem

Nie uda się

Pewnie się nie uda. Ustawimy wentylator, będzie wiało na wejście :-)

a czy ktos byl tam na sushi?

czy juz jest tak niesmacznie wokoł, ze nie ma po co isc?

beznadziejna obsługa

czekanie w nieskonczoność przy nieposprzątanym stoliku, nawet jak jest duzy ruch to wypada przynajmniej podejść i wytłumaczyć. Arogancja wewnątrz proporcjonalna do "sprawy śmietnika"

uciążliwość Izumi

Bardzo uciążliwe jest rozładowywanie sprzętu z samochodów TV w każdą sobotę o godz. 7.00 rano!!!!!
Podobno w każdą sobotę w palmiarni nagrywany jest program "Dżungla". To jest jedyny dzień kiedy możemy się wyspać, a ekipy walą sprzętem i nic sobie nie robią z naszych próśb o zaprzestanie rozładunku tuż pod nasza bramą. Dla mieszkańców klatki I to jest horror.

Zapraszam od strony Danielewicza

Zapraszam od strony ul Danielewicza i drugiej części budynku Millennium którą własnie kończą. Tam kłada kostkę i utwardzają teren. Praca 6 dni w tygodniu od 7:00 do 19:00 :(

Mieszkam w klatce 6 więc

Mieszkam w klatce 6 więc dokładnie wiem jaki to hałas, ale jest przynajmniej nadzieja, że to się kiedyś skończy i skończą się hałasy od świtu a restauracja Izumi pewnie ciągle będzie coś wymyślać...

z tej strony nie jest źle

Żeby nie było tylko negatywnie, napiszę, że od strony klatek 6 i 7 jest teraz całkiem nieźle. Izumi Sushi sprzątnęło paskudny śmietnik. Drzwi od tej strony nie są używane. Hałaśliwe imprezy są na tyle rzadko żeby nie było to problemem (naprawdę raz na jakiś czas impreza do 22-23 nie przeszkadza). Nie jest to więc w tej chwili kłopotliwy sąsiad, patrząc od tej strony.

Oczywiście rozumiem mieszkańców okolic klatek 1 i 2 -- poranne wizyty ekip telewizyjnych mogą być uciążliwe. Jak jednak już ktoś napisał, nas budzi 6 dni w tygodniu łomot i jazgot pił do krawężników, młotów pneumatycznych, lub świdrów -- wszystko jest więc względne!

Jest jakiś kłopot z wentylacją Izumi Sushi, bo zapachy oleju rozchodzą się gorzej niż z McDonalda. Podejrzewam jakieś niedopatrzenie albo defekt, bo MPRO zapewniało nas, że system wentylacyjno-filtrujący jest najwyższej klasy i żadnych zapachów nie będzie. Po to zresztą są te wielkie kominy.

zapachy

to prawda, smierdzi!!!!!!

nie wiem po co bylo budowac

nie wiem po co bylo budowac kominy jak w krematorium skoro i tak jest regularnie okno otwarte w kuchni...