Izumi Sushi w nowej palmiarni

Tak w tej chwili wygląda front budynku palmiarni.
Tak w tej chwili wygląda front budynku palmiarni.
Do nowo zbudowanej oranżerii wprowadzi się niedługo restauracja Izumi Sushi. Mieszkańcy okolicznych budynków (Biały Kamień 8 i Biały Kamień 2) z jednej strony cieszą się z nowej restauracji na osiedlu, z drugiej strony zaś obawiają się uciążliwości. Bezpośrednia bliskość budynku mieszkalnego i oranżerii powoduje, że mogą pojawić się tarcia. W końcu balkony mieszkańców oddalone są o niecałe 20 metrów od budynku palmiarni.

Właściciele restauracji zgodzili się udzielić odpowiedzi na kilka pytań, być może rozwiewając niektóre wątpliwości. Poniżej zamieszczam je w całości.

Kiedy planowane jest otwarcie restauracji?

W pierwszej połowie października tego roku.

Co będzie w ofercie?

Trawnik przed palmiarnią.
Trawnik przed palmiarnią.
Specjalnością naszego lokalu jest sushi i to ono dominuje w menu. Wiemy jednak, że nie wszyscy jadają sushi. Dla tych osób, podobnie jak w naszych lokalach Izumi sushi i Izumi sake przy pl. Zbawiciela, przygotowaliśmy kuchnię japońską w wydaniu fusion, to znaczy z elementami kuchni tajskiej, koreańskiej czy chińskiej. Menu nowego lokalu zamieścimy już wkrótce na naszej stronie internetowej: www.izumisushi.eu. Zapraszamy do jej odwiedzenia.

Jakie będą godziny otwarcia?

Codziennie od 12 do 23.

Wszyscy liczą na to, że palmiarnia będzie ozdobą okolicy i będzie widać z zewnątrz palmy rosnące w środku, szczególnie po zmierzchu. Obecnie żaluzje zostały zamknięte -- jakie są Państwa plany?

Mikroklimat we wnętrzu Palmiarni jest utrzymywany przy pomocy komputerowo sterowanego systemu rolet. System zamyka bądź otwiera żaluzje w zależności od nasłonecznienia, temperatury i wilgotności panującej w danym momencie. Nie mamy więc wpływu na to, kiedy rolety będą zamknięte a kiedy otwarte. Od kilku dni rolety są zamknięte z powodu prac nad uruchomieniem tegoż systemu komputerowego.

Czy planowane są stoliki na dworze, w ogrodzie przed oranżerią?

Tak, ale dopiero od przyszłego roku, po uzgodnieniu z architektem budynku.

Czy planowana jest organizacja wesel i innych głośnych imprez?

Tak, ale przyjęcia która organizuje nasza restauracja nie będą uciążliwe, gdyż kontrolujemy czas trwania i głośność muzyki. Muzyka ma być tylko tłem dla przyjęć z sushi, tak aby Goście mogli między sobą rozmawiać.

Czy sprzedawany będzie alkohol?

Tak.

Wschodnie wejście od podwórka Biały Kamień 2, tędy będa odbywać się dostawy.
Wschodnie wejście od podwórka Biały Kamień 2, tędy będa odbywać się dostawy.
Mieszkańców budynku Biały Kamień 2 bardzo niepokoi, że dostawy do restauracji będą odbywać się przez ich podwórze. Jak zorganizowane będą dostawy? Czy planowane jest używanie wejścia z podwórza budynku BK2? Jeśli tak, jak planują Państwo oszczędzić trawnik na podwórzu?

Dostawy i wywóz śmieci zostały, na etapie projektu architektonicznego, zaplanowane z tyłu budynku Palmiarni. Jako najemca nie mieliśmy na to wpływu, ale dołożymy wszelkich starań, aby nie były one uciążliwe.

Kolejnym niepokojem mieszkańców jest drugie tylne wyjście z oranżerii (zachodnie, ze schodami przeciwpożarowymi). Czy będzie w ogóle wykorzystywane? Czy będzie używane przez personel do wychodzenia "na papierosa" (częste w przypadku restauracji)?

Nie. Wyjścia ewakuacyjne są przeznaczone tylko do ewakuacji. Personel ma swoje pomieszczenie, w którym będzie sobie robił przerwy.

Czy będą specjalne oferty dla mieszkańców okolicznych osiedli?

Oczywiście, zapraszamy do negocjacji wysokości rabatu. Mamy też salę konferencyjną, która może być wynajęta przez wspólnoty na rożne spotkania lub zebrania.

Czy chcą Państwo dodać coś jeszcze od siebie?

Szanowni Państwo, od 4 lat prowadzimy przy pl. Zbawiciela dwie restauracje w budynkach mieszkalnych. Do tej pory nie było na nas nigdy żadnych skarg ze strony Wspólnoty. Wręcz przeciwnie, dziękowano nam za np. pomalowanie wspólnej klatki schodowej. To pozytywne doświadczenie pozwala nam wierzyć, że również ze Wspólnotą Białego Kamienia uda się nam utrzymywać przyjazne stosunki. Polecamy się, Zespół Izumi.

Odpowiedzi

Czy zarząd wspólnoty mógłby

Czy zarząd wspólnoty mógłby umieścić na tym forum treść oświadczenia z 09.11.1998 roku, na podstawie którego służebność została ustanowiona?
Istotne są bowiem warunki korzystania z tej służebności, i warto byłoby, aby mieszkańcy te warunki znali, i mogli bronić swojego spokoju w sytuacji, gdyby beneficjent służebności usiłował wykorzystywać służebność w zakresie szerszym, niż przysługujące mu uprawnienia.

Ponadto w związku z (art. 294 kc):
1. radykalną rozbudową szklarni w porównaniu ze stanem z 1998 roku, przy czym nie jest w tej sprawie kluczowe nadanie jej wyglądu peerelowskiej kotłowni, ale dokonanie zmiany polegającej na wyposażeniu jej w kilka szerokich wejść od strony północnej, przez które z powodzeniem można wykonywać dostawy do przyszłej restauracji, bez niepokojenia znajdujących się w niej klientów,
2. zmianą sposobu użytkowania nieruchomości obciążonej w porównaniu ze stanem z 1998 roku (wówczas niezabudowany ugór, dziś jedyny ogródek dla mieszkańców nowo wybudowanego budynku) ustanowiona służebność potencjalnie stanie się "szczególnie uciążliwa" dla właścicieli nieruchomości obciążonej,

- być może zapoznanie się z treścią oświadczenia pozwoli mieszkańcom wysunąć uzasadnione roszczenie o zniesienie służebności, która przestała być konieczna do prawidłowego korzystania z nieruchomości władnącej.

Konkrety

O, widzę, że jest ktoś kto się zna na rzeczy. Ale w takim razie potrzebne są konkretne działania. Od "warto byłoby" jeszcze nic się nie wydarzyło. Za to już np. pisemna opinia kancelarii prawnej dostarczona zarządowi sporo by pomogła.

Pierwszym konkretnym

Pierwszym konkretnym działaniem powinno być umieszczenie na tym forum przedmiotowego oświadczenia. Bez zapoznania się z dokumentem źródłowym wszelkie opinie w sprawie są jedynie teoretyzowaniem lub biadoleniem. Czy mając bezpośredni kontakt z członkami zarządu wspólnoty mógłby Pan skłonić ich do przekazania kopii dokumentu tak, aby mógł go Pan tu upublicznić?

Raczej nie

Raczej nie, bo to są wewnętrzne sprawy wspólnoty Biały Kamień 2, a portal jest publiczny i czytają go mieszkańcy wszystkich osiedli w okolicy.

Mój kontakt z członkami zarządu jest tak samo bezpośredni jak każdego innego -- mogę pójść na zebranie i porozmawiać. Nie chciałbym pośredniczyć w zdobywaniu dokumentów, szczególnie że nie do końca rozumiem o jaki konkretnie dokument chodzi. Zachęcam do samodzielnego zajęcia się sprawą!

Samodzielne zajmowanie się

Samodzielne zajmowanie się sprawami dotychczas kończyło się protestem ze strony zarządu (a przynajmniej jego części). Co do dokumentu to napisałem, że chodzi o oświadczeni MPRO spzoo z 09.11.1998 roku, na podstawie którego służebność została ustanowiona. Jeśli zarząd uzna, że niepowinien on być upubliczniony, to przynajmniej powinien się pofatygować i wejść w posiadanie jego odpisu, a następnie poinformować o tym na forum.

Drogi Anonimie

Drogi Anonimie,

Najpierw sprostowania:

-- protestował nie zarząd, a ja (w zarządzie byłem, ale nie jestem od marca tego roku),
-- wtedy protestowałem przeciwko samodzielnemu pisaniu pism do MPRO,
-- moje zdanie od marca nie jest zdaniem zarządu (a i wcześniej niekoniecznie było, bo zarząd jest po to wieloosobowy, żeby jednomyślnym nie być).

Zarząd (z tego co wiem) naprawdę sporo robi, ale nie jest nieomylny. Jeśli ktoś ma dobry pomysł jak pomóc, to warto to zrobić. Jednak nie pisząc anonimowo na forum, ale kontaktując się z kimś z zarządu i oferując konkretną pomoc.

Czyli, zapożyczając zwrot, "należy się pofatygować" :-)

z pozdrowieniami,
--J.

Tragedia!! Czy naprawdę jako

Tragedia!!
Czy naprawdę jako wspólnota musimy godzić się na łamanie naszej intymności i rozjeżdżanie trawy przez śmieciarki i samochody dostawcze? Czy na poziomie projektowania palmiarni ktoś z nami uzgadniał usytuowanie drzwi do zaplecza palmiarni i korzystanie z przejazdu po NASZYM gruncie? Stawianie nas przed faktem dokonanym jest szczytem arogancji.
Wielu z nas nigdy nie kupiłoby mieszkania gdyby MPRO rzetelnie informowało o swoich planach dotyczących palmiarni. Wydaje mi się, że naszą wspólnotę stać na odmalowanie sobie klatek bez udziału „łaskawych” restauratorów, to samo dotyczy rabatów na potrawy. Nie wolno nam za żadną cenę dać się przekupić, a w razie potrzeby trzeba walczyć o sądowe zdjęcie służebności przejazdu przez nasz teren.
Dla mnie spokój, intymność i bezpieczeństwo nie mają ceny. Zmartwieniem najemcy jest jak zmienić wnętrze, tak aby dostawy odbywały się nie przez nasze patio. Moim zdaniem powinniśmy na stałe zamknąć bramę, a dodatkowo w jej świetle ustawić łatwe do przesunięcia w razie pożaru donice. Po którym wewnętrzym podwórku spośród otaczających nas wspólnot rgularnie jeżdżą obce, ciężarowe samochody?
Mam nadzieję na absolutną zgodność i nieugiętość wszystkich naszych mieszkańców, całej naszej wspólnoty.
Musimy wziąć pod uwagę, że druga strona ewentualnego konfliktu gra o dużą stawkę, ma duże pieniądze i w związku z tym duże zaplecze ale my też mamy wśród nas świetnych prawników i przy odpowiednim uporze i zorganizowaniu z naszej strony sprawa jest absolutnie do wygrania!!!

W pełni popieram. Nie możemy

W pełni popieram. Nie możemy popuscic od samego poczatku. Jezeli będzie za głośno w dzien otwarcia to od razu wzywam policję. Jeżeli bedzie rozjeżdzany trawnik to jestem za wprowadzeniem uciązliwej procedury użyczenia drogi. Trzeba wzywać straż miejską jak samochód włascicieli blokuje drogę pożarową.

Nie wiem czy ktos poza mieszkancami i ochrona ma klucze do furtki. Jezeli tak to jest to karygodne niedopatrzenie.

Prawo a emocje

Każdy z nas czytał zapewne umowę przedwstępną sprzedaży, a potem akt notarialny, który podpisywał. Jest tam bardzo wyraźnie napisane co komu wolno i co kupiliśmy od MPRO. W szczególności jest ustanowiona służebność na drogę pożarową, czyli fragment dziedzińca BK2.

Ogólnie zaś myślę, że niepotrzebnie jest tyle negatywnych emocji. Poczekajmy! Zobaczmy jak będzie! Może będziemy zadowoleni z sąsiedztwa?

nie musimy już czekać

Prawda już wyszła na jaw. W tym samym dniu kiedy najemca palmiarni udzielał słodkiego wywiadu jak to nie był i nie będzie uciążliwy dla mieszkańców zadzwonił do p. Administrator z pogróżkami, że jak go nie wpuścimy na teren to wejdzie siłą i poprzecina kłódki. Intencję dla mnie są jasne.

Wygląda na to, że będziemy

Wygląda na to, że będziemy sobie z dziubków jedli. Czy ktoś w to wierzy?

komu to zawdzieczamy

Nie wiem dlaczego wywiad jest anomimowy.
Aby wszystko bylo jasne prosze klikac w ponizszy link.

http://www.ktokogo.pl/Oo_Than
http://bi.gazeta.pl/im/2/4694/z4694842X.jpg

Przepraszam, a z jakiego

Przepraszam, a z jakiego kraju nazwiska kończą się na -yan?
Bo aż trzech włascicieli tak własnie ma...

To moja wina

To ja nie podałem, z kim rozmawiałem, przepraszam.

Odpowiedzi nadesłała mi Pani Alicja Than.

Notabene, powyższy "zarzut" napisał "Anonim". Tylko westchnąć.

no własnie

Oj celna uwaga, wszystkie (albo zdecydowana większość) kipiące złością i chęcią do walki o wszystko i nic wpisy są anonimowe, dlatego może warto rozważyć ograniczenie możliwości dodawania wpisów anonimowych, wielu forom to pomogło czyniąc piszących nieco bardziej odpowiedzialnymi za swoje słowa...
Tak jak w przypadku każdego innego problemu związanego z planowaniem przestrzennym na pewno jesteśmy znacznie więcej w stanie uzyskać poprzez dialog, negocjacje, kulturalną wymianę zdań, a nie zapowiedzi krucjaty. Myślę, że tylko wyważenie opinii i dążenie do porozumienia pomoże nam uniknąć uciążliwści związanych z zapleczem restauracji. Agresja z jednej strony rodzi agresywną odpowiedź z drugiej i trudno naprawde się temu dziwić...
Ja bardzo sie cieszę, że już w październiku projekt zostanie w pełni skończony i wreszcie ucywilizuje się tak długo zaniedbany obszar między naszymi budynkami. Liczę na miejsce wyjątkowe, klimatyczne i dbające o swoje otoczenie, również społeczne...

Anonimy

Z Anonimami to jest tak, że są niezmiernie odważni i bojowi, ale tylko jak są anonimowi. Jeśli komuś brakuje odwagi, żeby się podpisać imieniem i nazwiskiem, to z reguły też brakuje mu odwagi na jakiekolwiek rzeczywiste działania.

Jeśli chodzi o ograniczenie możliwości pisania, to od czasu udostępnienia możliwości pisania anonimowo jest znacznie więcej wpisów w forum. Część osób bała się pisać wcześniej, ale wiem też o wielu przypadkach gdzie formalności związane z rejestracją i zakładaniem konta były przeszkodą.

Wolałbym nie stawiać sztucznych barier -- niech się każdy wypowiada, a czytający mogą do wpisów Anonimów podchodzić z odpowiednim dystansem.

czyli

nie anonimowi juz tacy bojowi nie są,

za to nie brakuje im odwagi do rzeczywistych działań które już nie wymagaja odwagi

;-)

ależ

są też anonimowe, wyważone i dążące do porozumienia głosy ZA.

Za:

1) kolejną restauracją pod oknem,
2) najlepiej z wędzarnia,
3) parkingiem na trawniku i ulicy,
4) śmietnikiem na widoku.

np. tak jak w wyjątkowym, klimatycznym i dbającym o "swoje" otoczenie bialym domku.

Wtedy będzie można poprzez dialog, negocjacje, kulturalną wymianę zdań szukać porozumienia i uniknąć tak "wyczekiwanych" uciążliwości (ale czy to mogą być przecież jakiekolwiek uciążliwości?).

;-)

Zapomniałeś wspomnieć o

Zapomniałeś wspomnieć o "klimatycznej" kapeli podwórkowej jazgoczącej co niedziele w Białym Domku tak, że w domu nawet z rodziną nie można porozmawiać, bo ich kociokwik zagłusza wszystko, i to przy zamkniętym oknie :-/

OT

Na normalnym forum jest cos takiego jak "poza tematem" i wszystkie wpisy o anonimowosci zostalyby usuniete. Nie wiem dlaczego w co drugim watku sie to pojawia. Internet sila rzeczy jest anonimowy. A na tym forum wygodniej jest pisac bez rejestracji. Zreszta nick tez jest anonimowy wiec jaka roznica?

PS. Ja tez zrobilem niechcacy OT za co przepraszam.

Do zarzadu wspólnoty:
Proponuje wynajac prawnika, ktory zbadalby sprawe sluzebnosci gruntowej, ktora przysluguje MPRO i w jaki sposób mozemy uniknac rozjezdzania trawnika i zapewnic bezpieczenstwo wspolnocie. Nie po to mamy ogrodzony dziedziniec aby kazdy mogl tam wejsc.

Mozna rowniez poddac pod glosowanie czy chcemy ograniczyc wjazd na nasze podworko czy moze je otworzyc. Nie wiem dlaczego glosy "nieanonimowe" sprzyjaja restauracji.

dostawy

Ja chcialabym jeszcze dodac: nie ludzmy sie ze dostawy beda raz na miesiacu i nie beda miec wplywu na nasze zycie. Wezmy prosta rzecz - wjezdzanie na trwanik (tj na droge ppoz i jednoczesnie dostep do zaplecza oranzerii) spowoduje ze zaraz go nie bedzie!!! bedzie klepisko a nie trawa. Moze spotkamy sie wszscy z zarzadem (bo jak na razie tj odkad odszedl jwr z zarzadu, nikt z zarzadu sie nie wypowiadana forum) i dowiemy sie jakie sa plany, co mozemy zrobic, czy mozemy pomoc. Z tego co wiem to spotkania sa w srody o 18 w kanciapie administracji.

łoot

Ekhm, z tego co pamiętam to zarząd wspólnoty mówił że droga ów NIE BĘDZIE WYKORZYSTYWANA PRZEZ najemce palmiarni do dostaw etc. i wszystko będzie rozwiązane że np: dostawy będą frontalnie.

Ponadto nie widzę tu żadnego problemu by dostawy były właśnie od frontu szczególnie że restauracja otwiera się dopiero o 12.00

jwr - wielkie dzięki za ten wywiad, przynajmniej każdy teraz wie na czym stoimy. Jedno można byłoby doprecyzować odnośnie wesel - to chyba oni mieli w odpowiedzi na myśli nie wesela a imprezy zamknięte bez szaleństw - bo nie wyobrażam sobie wesela które kończy się o 23:00 i nie ma na nim muzyki do tańczenia.

Dostawy

Nie pamiętam już, ale jeśli to było na zebraniu wspólnoty, to mogłem to mówić ja -- a jeśli tak było, to mówiłem, że "MPRO obiecywało, że wywóz śmieci nie będzie przez nasze podwórko tylko przez front", bo innych informacji nigdy nie miałem.

Tu są dwa zastrzeżenia: po pierwsze, MPRO już jest słynne z obiecywania jednego, a robienia czegoś zupełnie innego. Niestety nie wierzę już w żadne obietnice ze strony tej firmy (a szkoda). Po drugie, o ile wiem lokal gastronomiczny musi mieć dostawy jednym wejściem, a wywóz śmieci innym, co automatycznie sugeruje dostawy wejściem od naszego podwórka :-(

Dostawy

Moim zdaniem trzeba inaczej zaaranzowac przestrzen jesli rzeczywiście maja tam byc dostawy. Ten rozjeżdzony trawnik, który teraz mamy wyglada paskudnie.

dokladnie - nadto utrzymuje

dokladnie - nadto utrzymuje go wspólnota
Po drugie przez ostatnie dni dojazd do wjazdu (drogi pożarowej) był zastawiony przez samochody min. właściciela Izumi.

Samochody wokol IZUMI

Jak sie mozna domyslic ilosc samochodow zaraz wzrosnie i to nie tylko gosci do IZumi ale przede wszystkim pracownikow Millenium ktorzy beda mogli wjechac pod restauracje i okalajace je alejki czyli nasze drogi przeciwpozarowe. Jakos nikt sie nie przejmuje przepisami ze to droga p pozarowa i samochody sobie bez problemu parkuja i wychodzi ze tylko my sie patyczkujemy. Nie wiem czy jest to mozliwe ale uwazam ze na poczatku drog p pozarowych powinny stanac szlabany (do ktorych klucz podobnie jak do bram bedzie miec ochrona)

Samochody wokol IZUMI

Jak sie mozna domyslic ilosc samochodow zaraz wzrosnie i to nie tylko gosci do IZumi ale przede wszystkim pracownikow Millenium ktorzy beda mogli wjechac pod restauracje i okalajace je alejki czyli nasze drogi przeciwpozarowe. Jakos nikt sie nie przejmuje przepisami ze to droga p pozarowa i samochody sobie bez problemu parkuja i wychodzi ze tylko my sie patyczkujemy. Nie wiem czy jest to mozliwe ale uwazam ze na poczatku drog p pozarowych powinny stanac szlabany (do ktorych klucz podobnie jak do bram bedzie miec ochrona)

Drogi pożarowe

Z tego co pamiętam to w przypadku blokady drogi pożarowej może interweniować policja - niemniej czy nasze osiedle podlega pod to czy inne wytyczne bo w końcu wszystkie drogi są dogami wewnętrznymi. Druga sprawa czy wspólnota prowadziła z eko parkiem jakieś rozmowy nt. usunięcia odholowania samochodów stojących na drogach wewnętrznych (bo do nich chyba należą one lub do MPRO)

IZUMI

Izumi (pracownicy jak i właściciele) jak zauważyłem PERMANENTNIE naruszają zakaz parkowania na drodze przeciwpożarowej, która jest zarówno drobą przeciwpożarową dla BK2 ale jak również dla samej Palmiarmni. W związku z czym juz od pierwszych dni naruszają zasady bezpieczeństwa wynajmowanego przez siebie obiektu. Myślę że powinno sie tym zainteresować MPRO i stosownie upomnieć najemcę, gdyż pomimo postawionych znaków zakazu wjazdu w ogóle sie do nich nie stosuje, a na pewno ma zapis w umowie o przestarzeganiu zasad bezpieczeństwa związanych z wynajmowanym budynkiem.

Nie chcę być złym wróżbą ale to dopiero początek tego co nam jeszcze pokaże nasz sąsiad :( wystawione śmietniki na drodzę p-poż to też pewnie dla nich nic takiego ...

wazne

Warszawy Andrzej Jakubiak, który pojawił się wczoraj na otwarciu palmiarni, nie widzi nic niestosownego w wynajęciu całego obiektu na restaurację. – Ale może chociaż w niedziele mogłaby być udostępniona warszawiakom do oglądania – zastanawia się.

Taką propozycją zaskoczona jest jednak współwłaścicielka restauracji. Nie było o tym mowy przy podpisywaniu kontraktu na wynajem lokalu. – Gdy przyjdzie jedna osoba obejrzeć palmy, nie będzie problemu. Ale cała wycieczka powinna już coś zamówić. Jeśli nie obiad, to przynajmniej zieloną herbatę – przyznaje Alicja Than z restauracji Izumi Shushi.

Dodaj swoją opinię